Większość faworków nasiąka tłuszczem. Te od Ćwierczakiewiczowej są lekkie i chrupiące

Dodano:
Faworki Źródło: Shutterstock / vivooo
Zapomnij o gumowatym chruście z marketu, który ocieka olejem. Domowe faworki smakują lepiej, bo masz kontrolę nad składem, świeżym tłuszczem i kosztem całej porcji. Zrób raz te od Ćwierczakiewiczowej, a będziesz do nich wracać.

Większość sklepowych i domowych tradycyjnych faworków ma jedną wadę: nasiąkają tłuszczem niczym gąbka, przez co stają się ciężkostrawne. W swojej kuchni wykorzystuję starą metodę Lucyny Ćwierczakiewiczowej, która dzięki prostej sztuczce z mocnym alkoholem pozwala uzyskać idealną chrupkość bez nadmiaru tłuszczu.

Skąd wzięły się faworki i dlaczego bywają zbyt tłuste

Nazwa tych karnawałowych przysmaków pochodzi od francuskiego słowa faveur, oznaczającego ozdobną wstążkę. Choć dziś terminy faworki i chrust stosujemy zamiennie, to ich sekret od zawsze tkwił w technice napowietrzania ciasta. Lucyna Ćwierczakiewiczowa, ikona polskiej kuchni, doskonale wiedziała, jak uniknąć efektu „ciężkiego deseru”. Dodatek mocnego alkoholu do ciasta na faworki sprawia, że podczas smażenia płyn błyskawicznie paruje, tworząc barierę, która blokuje tłuszcz przed wnikaniem do środka. Dzięki temu chruściki pozostają suche w dotyku i niesamowicie delikatne.

Jak przygotować faworki Ćwierczakiewiczowej

Podstawą sukcesu jest tutaj intensywne wybijanie ciasta wałkiem – ten etap pozwala wtłoczyć do masy tysiące pęcherzyków powietrza. Zawsze też rozwałkowuję ciasto na niemal przezroczyste arkusze. Zbyt grube paski po usmażeniu będą twarde, a nie delikatne i kruche. Wszystkie dawne miary starannie przeliczyłem na współczesne gramy.

Przepis: Faworki Ćwierczakiewiczowej

Kruche faworki z przepisu Lucyny Ćwierczakiewiczowej obficie posypane cukrem pudrem są nie lada rarytasem. To prawdziwy hit na tłusty czwartek.

Kategoria
Deser
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
30 min.
Czas gotowania
30 min.
Liczba porcji
10
Liczba kalorii
475 w każdej porcji

Składniki

  • 450 g mąki pszennej
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 30 g masła
  • 8 żółtek
  • 4 jajka średniej wielkości
  • 1 łyżka mleka
  • 1/2 aromatu arakowego
  • 2 łyżki wódki lub rumu

Dodatkowo:

  • 800 g smalcu do smażenia
  • 2 łyżki mąka do posypywania
  • 2 łyżki cukru pudru z wanilią do posypania

Sposób przygotowania

  1. Łączenie składnikówDo miski przesiej mąkę, cukier puder, dodaj miękkie masło, żółtka oraz całe jajka. Wlej mleko, aromat arakowy i wódkę lub rum. Składniki dokładnie wymieszaj. Gdy pojawią się pęcherzyki na cieście, to znak, że jest ono gotowe.
  2. Wałkowanie ciastaCiasto wyjdzie luźne i bardzo miękkie. Przełóż je na stolnicę obsypaną mąką. Ciasto podziel na kilka części i rozwałkuj na cienki placek.
  3. Nacinanie ciastaCiasto potnij nożykiem na długie paski. Potem każdy z nich na trochę krótsze, bo 10-centymetrowe. Natnij środek i przeciągnij przez niego koniec ciasta.
  4. SmażenieW dużym garnku rozgrzej smalec do 175 stopni Celsjusza. Smaż faworki po kilka sztuk na złoty kolor. Wyjmij z oleju, odsącz na papierowym ręczniku. Po ostygnięciu posyp cukrem pudrem.

Z czym podać karnawałowe przysmaki

To właśnie dlatego co roku smażę je sam. Wiem, na jakim tłuszczu pracuję, nie martwię się o utwardzone dodatki, a rachunek przy kasie nie boli tak jak w cukierni. Domowa porcja wychodzi często taniej, a różnicę czuć już przy pierwszym kęsie.

Większość domowych faworków ma jednak jedną wadę — nasiąkają tłuszczem niczym gąbka i stają się ciężkie. Dlatego wracam do starej metody Lucyny Ćwierczakiewiczowej. Jej prosta sztuczka z dodatkiem alkoholu sprawia, że ciasto podczas smażenia napowietrza się i nie wchłania nadmiaru tłuszczu. Efekt? Chruściki są kruche, suche w dotyku i naprawdę lekkie.

Co pić w tłusty czwartek do faworków?

Do chrupiących faworków najlepiej dobrać napój, który nie podbije jeszcze bardziej uczucia ciężkości. Zamiast słodkich soków czy gazowanych napojów warto sięgnąć po czarną kawę lub mocną herbatę, które naturalnie pobudzają trawienie i przełamują słodycz deseru. Dobrym wyborem będzie też napar z mięty albo rumianku – łagodzą wzdęcia i pomagają żołądkowi szybciej uporać się z tłuszczem. Dzięki temu można cieszyć się smakiem faworków bez nieprzyjemnego przejedzenia.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...